A to wiatrakowcy się zdziwią. W terminie, w którym planowali oddanie inwestycji głosowany będzie plan miejscowy. Oznacza to, że inwestycja nie rozpocznie się w tej kadencji wójta i Rady Gminy.  Potwierdzają się więc pogłoski,  że Woropaj boi się, że przez wiatraki przegra wybory...  Czy termin może opóźnić się jeszcze bardziej? Naturalnie. Czas działa na korzyść wszystkich, poza inwestorem

Napisane przez Subbuteo dnia 25.09.2013, 12:12:33