Ten wpis z forum gazety nie jest nowy, ale temat powraca wraz z publikacją francuskich mediów, które podają, że farmy wiatrowe powodują pojawianie się na radarach nieistniejących eskadr samolotów. Czy dzięki farmie wiatrowej moglibyśmy przeżyć urojony nalot dywanowy?!


Czy wójt Woropaj osłabia obronność kraju?

 

Jakie intencje kierują wójtem? Według najnowszych danych wojskowych zbyt licznie zgrupowane stanowiska wiatraków są niebezpieczne dla samolotów wojskowych (kilkadziesiąt kilometrów od Dusznik znajduje się główna baza polskich F-16, wyposażonych w urządzenia umożliwiające przelot na bardzo niskich wysokościach - rzędu 30 m nad ziemią). Dodatkowo wiatraki mogą zakłócać pracę radarów wojskowych (Krzesiny) i cywilnych (nad Dusznikami znajduje się ścieżka schodzenia na pobliskie lotnisko Ławica). Ciekawy link (wraz z wizualizacją marzeń wójta Woropaja): 
 

Napisane przez Subbuteo dnia 07.10.2013, 16:35:32