Radny Pawlak na pamiętnym spotkaniu z poseł Zalewską w sprawie wiatraków powiedział, że wielkopolscy rolnicy nie są sierotami i zabezpieczą swoję interesy. On sam rzeczywiście tak zrobił. Teraz kolej na pozostałych wydzierżawiających grunt rolników. Rozpoczęły się negocjacje w sprawie podpisania nowych umów dzierżawy. Jak dowiaduje się redakcja wiki, na zachętę podniesiono stawkę do 25 tys. zł na rok. Wydzierżawiający policzyli, odliczyli VAT i podatki i uznali, że propozycja nie jest satysfakcjonująca finansowo. Ponadto część właścicieli gruntów żąda wydzielenia z działki powierzchni pod wiatrak (która to powierzchnia podobno powiększyła się w porównaniu do poprzednich umów), bo nie chcą ograniczeń w dysponowaniu nieruchomością.

Co na to wiatrakowcy? Zrezygnowali ze spotkań z grupami rolników i przeszli na indywidualne odwiedzanie po domach, licząc na większą skuteczność w rozmowach bez świadków. W jaki sposób możemy to skomentować? Wiatrakowcy płacą obecnie znacznie więcej niż 25 tys. zł/rok za wynajem gruntu (słyszeliśmy, że w Wielkopolsce i Lubuskim pojawiają się raczej podobne sumy w euro). Co więcej, pracownicy RDOŚ poinformowali nas, że wiatrakowcy muszą mieć umowy na te same lokalizacje,które są w decyzji środowiskowej, bo jeśli choć jedna turbina wypadnie, procedura  rusza od nowa. Wiecie, co to znaczy – 2 lata opóźnienia. Wiatrakowcy stoją pod  ścianą i muszą się zgodzić na warunki stawiane przez wydzierżawiających. Karta się odwrócila!

Wielkopolscy rolnicy, nie bądźcie sierotami!  

 

Napisane przez Subbuteo dnia 16.05.2014, 09:12:17