Rada Pedagogiczna pozytywnie zaopiniowała wniosek wójta o powierzenie stanowiska dyrektora szkoły podstawowej w Dusznikach niejakiej Izabeli Cieślewicz, nauczycielce z małej wsi w gminie Rakoniewice. Nie ma to większego znaczenia, ponieważ opinia ta i tak nie jest dla wójta wiążąca. Nie wiadomo, jaką wiedzą na temat rekomendowanej kandydatki dysponuje wójt i od kogo te informacje pochodzą. Wczoraj w kilku słowach zarysowaliśmy profil psychologiczny przyszłej dyrektor Cieślewicz, pokrywający się częściowo z najgorszymi cechami wójta Bogusia. Dziś kilka słów o ścieżce kariery Cieślewicz.

 

Jest magistrem inżynierem. Uczy chemii i informatyki. Wójt gminy Rakoniewice powierzył jej na 10 miesięcy stanowisko, potem ogłosił konkurs, który wygrała. To była jej jedyna dyrektorska kadencja. O kompetencji i ocenie Cieślewicz jako dyrektorki niech świadczy fakt, że gdy ponownie wzięła udział w konkursie w swojej szkole, nikt jej już tam nie chciał i przepadła z kretesem, otrzymujac jeden na dziewięć głosów. Dyrektorowanie spodobało się jej jednak tak bardzo, że – jak dowiadujemy się z nieoficjalnego, ale wiarygodnego źródła – za wszelką cenę stara się ponownie zająć dyrektorskie stanowisko, obojętnie gdzie, Cieślewicz wielokrotnie startowała w konkursach, ale bezskutecznie, bo nie była w stanie wygrać żadnego. Wiemy też, że Cieślewicz, która wraz z wójtem uczestniczyła dziś w Radzie Pedagogicznej, uciekła przed reporterem duszniki365 i nie odpowiedziała na żadne pytania. Dobrze się zaczyna, nie ma co...

 

Taką osobę wójt Boguś sprowadza nam do Dusznik, żeby pokierowała edukacją dzieci. Czy taka dyrektorka może liczyć na autorytet? Czy doprawdy w naszej gminie nie ma nikogo lepszego?! 

 

 

Napisane przez Subbuteo dnia 18.08.2015, 20:24:22