Kolejny „konkurs” na etat w urzędzie gminy roztrzygnięty jak zwykle. Tym razem wójt Boguś, przewodniczący komisji konkursowej w składzie Zimny zastępca i gorąca skarbniczka Szwedek byli uprzejmi zatrudnić Joannę Zagórską, córkę bliskich znajomych radnej Klińskiej, pilnującej interesów wójta Bogusia w komisji rewizyjnej (Klińska stara się szczególnie, żeby skargi na wójta Bogusia były uznawane za bezzasadne).

 

Sami Zagórscy są znaną rodziną w Wierzei. Trudzia działała w kole gospodyń, Paweł szefuje Tuczpolowi, związkowi producentów trzody. Po wyborach w 2014 roku Paweł Zagórski odbierał telefon mówiąc pół żartem, pół serio „tu asystent radnej Klińskiej”. Potem Zagórski w życiu publicznym pojawił się ponad rok temu z rewelacją, że przynosi świń za 60 tysięcy zł do rozdawania za darmo w czasie nocy Kupały. Za rąbankę free Boguś miał kupić sobie popularność... Popularności Boguś sobie nie kupił, mięcha było taczej za 6 niż 60 tysi, ale Zagórski coś jednak ugrał.

 

Kiedy sprawdzaliśmy, czy Joanna jest z tych Zagórskich, mieszkańcy Wierzei potwierdzili to na 100 procent. Mamy więc kolejne rodziny i kolejnych radnych, którzy załatwiają pracę dla dzieci i znajomych. Tylko radny Tylkowski nieczego jak dotąd nie ugrał, choć córka próbowała dostać pracę od gminy więcej niż raz. Czyżby wójt Boguś nie cenił radnego Tylkowskiego?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Napisane przez Subbuteo dnia 28.07.2016, 18:13:00