W Izbie Regionalnej Towarzystwa Miłośników Ziemi Dusznickiej odbyło się spotkanie z Jackiem Lichockim i Marianem Nawrotem, który dał gościom niezwykłą lekcję historii poprzez opowieści o ciekawych eksponatach zebranych w tym wyjątkowym miejscu – czytamy na stronie gminy.  

 

Pamiętamy jednak zupełnie inny obraz spraw i ludzi. Zapytajmy więc:

1. Czy to nie o owych ciekawych eksponatach wójt Boguś nie tak dawno powiedział „rupiecie”?

2. Czy to nie na te ciekawe eksponaty i wyjątkowe miejsce wójt Boguś przeznaczył w tym roku aż 300 zł?

3. Czy przed wizytą zagranicznych gości naprawiono wreszcie zepsutą od początku kadencji spłuczkę w kiblu?

4. Czy to nie aby z Mariana Nawrota  szydził wójt Boguś, opowiadając o nim jako o starym komuchu?

5. Czy to nie na Mariana Nawrota młody Boguś donosił do radia Wolna Europa i chwalił się tym w kampanii wyborczej?

 

6. Lekcję czego mógł dać Marian Nawrot: służalstwa, lizusostwa, donosicielstwa?

 

Tak to już u nas w gminie bywa, że na potrzeby propagandy rupieć staje się na moment zabytkiem, rupieciarnia wyjątkowym miejscem, a obśmiewany przeciwnik - szacownym obywatelem. Potem wszystko wraca do normy i znów jest śmiech z towarzystwa, jego zbiorów i komuchów. No a najwieksza zabawa z tych, co dali się nabrać! 

Sami oceńcie, czy gminna relacja jest wiarygodna: oto zdjęcie z oficjalnej strony urzędu; czy widzicie zainteresowanie na twarzach? Ja tam widzę samozadowolemie...

 

 

 

 

    Napisane przez Subbuteo dnia 17.05.2017, 17:45:40