Okazuje się, że dwie sesje, jedna po drugiej, to zbyt wiele dla radnego Mazurka. Jak relacjonują osoby obecne na sesji, Mazurek przysnął i huknąl głową w blat. Na szczęście nie trafił w filiżankę. Doprawdy szkoda, że brak rejestracji przebiegu sesji pozbawia mieszkańców takich scen... i dobrej zabawy.

Napisane przez Subbuteo dnia 30.05.2017, 21:25:24