Były poseł Łapiński jako spadochroniarz ze stolicy nie znał lokalnych układów ani wartości samorządowców, którym załatwił zaproszenie. Czym więc się kierował? Czyżby Boguś się zaPiSał?

 

 

 

 

Napisane przez Subbuteo dnia 31.05.2017, 21:09:56