Imperator zgrzytał zębami i wrzała w nim krew, bo poczuł się dotknięty do żywego. Oto żona Brutusa napisała, że musi robić to, co każe mu Beata Adwokata. Najgorsze, że to prawda! Co teraz ludzie pomyślą?! Przez pół kadencji Imperator pokazywał, że nie musi przestrzegać przepisów, a tu teraz taki wstyd, bo okazuje się, że nie tylko musi, ale zostało mu publicznie nakazane poprawienie własnego prawnego bubla. Co gorsze, nie da się już nakłamać, że zmiana uchwały jest przez likwidację gimnazjów, bo już i tak wszyscy wiedzą, że jest inaczej. - Imperator musi robić, co każe Beata. Musi robić! Co każe Beata! – wykrzykiwał Romanus. Nawet potrójna dawka brunatnego proszku wciągnięta ad hoc nie przyniosła ulgi.

 

- Co każe Ci Beata? - zapytała żona Imperatora. - Zabroniła dyskryminować uczniów i kazała wypłacać stypendia wszystkim, którym się to należy – wykrzyknął oburzony Imperator. - Ciesz się, Romuś, że tylko tyle i popraw od razu uchwałę o radzie młodzieży, zanim każe Ci to zrobić Domina Justyna – doradziła małżonka. - Do garów! - ryknął Imperator i sięgnął po telefon. Postanowił naradzić się z Reginą Aliną. Ta doradziła mu krótko i tak, jak umie: dowalili Ci, to też im dowal dwa razy tak mocno.

 

O godzinie 22:59:42 Imperator zasiadł przed klawiaturą i pisząc jako Suweren spóbował sarkazmu. - Jestem pełen podziwu dla Pani Beaty, proponuję zmienić tytuł: Wojewoda musi robić co każe Beata. A tak na serio.... organ nadzorczy to urzędnicy czyli ludzie, którzy mają polew z takich nadgorliwych obywateli z genami donosicielstwa. Zawsze się znajdą upierdliwcy, którzy nudzą sie domu i chcą sie dowartosciowac. Żenujace – napisał. Dziesięć minut później jako Obatel (miało być pewnie Obywatel, ale emocje dały znać o sobie) dodał: Do jasnej ciasnej te organy nadzorcze niech się dobiorą do d..y Adriana i chorego z nienawiści naczelnika państwa.. Potem Imperator podpisując się jako Prezes zadeklarował, że robi to, co każe mu jego kot, a pisząc jako Beatrice oświadczył, że stoi tam, gdzie ZOMO.

 

Kilka minut po północy Imperator objawił, że nikt go nie ruszy, bo ma poparcie najważniejszych osób w państwie, przyjaźni się z wojewodą, a to, że nusi przestrzegać przepisów, to zwykła ściema. Tak się tym Imperator upoił i natrudził, że poszedł spać. Następnego dnia zaczął od nowa: że Beata powinna przyjąć uchodźców, że powinna pracować w PZU za 90 tysięcy, że dzieci w Afryce głodują, że blog Beaty jest cienki jak barszcz, a merytoryczne uwagi Imperatora wiele razy powodowały kasowanie wpisów. 

 

- Co zrobiłaś z tymi wpisami? - zapytała Beata żonę Brutusa. - Oczywiście wywaliłam – wyjaśniła żona Brutusa Beacie. - Bardzo dobrze, Imperator ma swoją stronę, a na niej zakładkę Imperator wyjaśnia. Niech tam się produkuje – zakończyła Beata.  Tymczasem Regina Alina już pisała do Imperatora sms-a, że Prezydent się od niego odcina i co gorsza, nie wie, co robić, skoro imperatorskie komentarze trafiają na śmietnik historii. Tej historii.

Napisane przez Subbuteo dnia 18.06.2017, 10:16:32