- Od godziny 16.00 co poniedziałek wójt Boguś powinien przyjmować mieszkańców (lub lenników, jak zwykł nazywać mieszkanców). Tymczasem wczoraj już od 15.55 wójt Boguś był w domu. To nic nowego, ale przykro to oglądać. Poprzedni wójt przychodził do pracy pierwszy i wychodził ostatni. I były efekty, a teraz... Szkoda gadać - mówi nasz czytelnik.

 

Od dawna wiadomo też, że wójtowi Bogusiowi trudno wstać rano i do pracy przychodzi ostatni, co nazywa eufemistycznie nienormowanym czasem pracy.

Napisane przez Subbuteo dnia 21.06.2017, 01:02:58