Były kierownik OSiR, Strzeszyński, rozwiózł dziś po radnych programy najbliższej sesji i projekty uchwał. Dlaczego zajął się tym urzędnik od sportu a nie listonosz? Zapewne dlatego, że zdrowo się przebiec albo przejechać. A może kroi się nowa intryga? Nie możemy zapominać o niechlubnej roli, jaką Strzeszyński, jeszcze jako kierownik OSiR, odegrał przy żałosnej i nieudanej próbie wygaszenia mandatu radnego Kałka.

 

Czym mają zająć się radni na najbliższej sesji? Poprawianiem poprzednich bubli wójta Bogusia w postaci niezgodnych z prawem uchwał o stypendiach i mieszkaniach komunalnych, dalszym zadłużaniem gminy (tym razem na strażaków) oraz przyznaniem kolejnej dotacji dla komunalki. Radni mają odrzucić też skargę. Oczywiście w uzasadnieniach zmiany uchwał mityczne "zmiany orzecznictwa". Przecież projekty pisze się w oparciu o przepis, nie orzecznictwo!  Spójrzmy prawdzie w oczy: wójt nie potrafił przygotować poprawnego projektu, wojewoda nie dopatrzył, ale Beata Kontusz-Iwańczuk skorygowała ich obu. 

 

 

 

 

Napisane przez Subbuteo dnia 21.06.2017, 15:27:34