Na pożegnaniu gimnazjum wójt Boguś zadeklarował, że nie martwi się o uczniów, w sensie, że mają dobrą opiekę ze strony nauczycieli i gminy. O mój Boże, co za obłuda! Jakby wójt Boguś cenił nauczycieli gimnazjum w Dusznikach, to nie wysłałby syna do gimnazjum w Dusznikach, a do gimnazjum w Poznaniu. Gdyby wójt Boguś uważał, że gimnazjum w Dusznikach jest w porządku, to by nie opowiadał, że jego syn musi dojeżdżać do Poznania, bo tam w szkole jest poziom i dyscyplina. Gdyby wójtowi Bogusiowi zależało na uczniach, już dawno poprawiłby niesprawiedliwą uchwałę stypendialną i uchwałę w sprawie rady młodzieży. Gdy dodamy do tego, że wójt Boguś nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, jakie świadectwo otrzymają uczniowie szkoły w Sędzinku, którzy ostatnie dwie klasy ukończą w Dusznikach, to wszyscy chyba zobaczymy, że jest o co się martwić w gminnej oświacie. A nadchodzi jeszcze wojna między nauczycielami...

 

 

 

 

Napisane przez Subbuteo dnia 25.06.2017, 21:29:33