Imperator Romanus nie był zadowolony. - To niesłychane, doprawdy. Jak można przedstawić Adamusa jako większego ode mnie. Ekonomisty! Finansisty! Poligloty! No jak można! - Imperator Romanus zużył już cały zapas brunatnego proszku, ale tym razem go to nie uspokoiło. Na czarnych tablicach wykuto płaskorzeźby jego i jego poprzednika. Imperator Adamus prezentował się godnie jako wielki budowniczy z kielnią w ręku. Imperator Romanus wręcz przeciwnie: skulony, garbaty, pokurczony i mały. Żałośnie mały.

 

- Dlaczego jestem taki mały. Dlaczego Adamus jest wielki? - zgrzytał zębami Romanus. - To żadna tajemnica. Jest podpis: wielkość płaskorzeźby jest proporcjonalna do osiągnięć – powiedziała Beata Adwocata. - O, wypraszam to sobie! Jak to, ja nic nie robię? - powiedział Imperator, a Chór obywateli zaintonował pieśń:

 

Na urzędzie siedzi leń, nic nie robi cały dzień...

„O, wypraszam to sobie!
Jak to? Ja nic nie robię?
A kto siedzi na urzędzie?
A kto jest w ciągłym błędzie?
A kto dzisiaj pluł i łapał?
A kto się w głowę podrapał?
A kto dziś zgubił dokumenty?
Oto argumenty!"


Na urzędzie siedzi leń, nic nie robi cały dzień.
"Przepraszam! A piwa nie piłem?
I piwa wam nie postawiłem?
A nie pobrudziłem kapoty?
A nie miałem miny idioty?
A nie dostałem wypłaty

rzucając innym ochłapy?"

 


Na urzędzie siedzi leń, nic nie robi cały dzień.
Nie poszedł do pracy, bo mu się nie chciało,
Nie wydał decyzji, bo czasu miał za mało,
Nie przyjął petentów, bo nie miał ochoty,
Nie powiedział "dzień dobry", bo to dużo roboty,
Nie napoił Azorka, bo za daleko jest woda,
Nie rozwiązał problemu, bo czasu mu było szkoda.


Miał zrobić zmiany, ale był za leniwy,
Teraz nic nie robi i jest szczęśliwy.
Śni mu się, że nad czymś ogromnie się trudzi.
Przyjdą wybory, to się obudzi.

Napisane przez Subbuteo dnia 08.07.2017, 12:18:45