Wójt Boguś nie ujawnił w sprawozdaniu z działalności wyjazdu do Francji (17-22.09), podobnie jak ukrył wcześniej wyjazd do Estonii czy Brukseli. Nasze uwagi o tajnych misjach zagranicznych to oczywisty sarkazm - nikt nie uwierzy przecież, że karykaturalny wójt jest jak Bond, James Bond. Ale nikt nie uwierzy też, że z wyjazdów wójta Bogusia wynika jakakolwiek korzyść dla gminy. Wójt Boguś dzięki wygranym wyborom samorządowym po raz pierwszy leciał samolotem; dzięki swojej funkcji zwiedza Europę, czego nie robił wcześniej... A płaci za to gmina z publicznych, czyli naszych pieniędzy. Wyjazd do Francji kosztował 2 750 zł. Program przewidywał liczne atrakcje turystyczne, w tym rejs statkiem i wizytę w winnicy.

 

Mówi się, że żeby napić się piwa nie trzeba kupować browaru. Nie trzeba też jechać do francuskiej winnicy, żeby degustować tamtejsze wina. No ale gdyby wójt Bogus kupił wino w sklepie, musiałby za nie zapłacić!

 

Przy okazji: czego jeszcze wójt Boguś się wstydzi tak bardzo, że ukrywa przed opinia publiczną? Spotkania z inwestorem biogazowni i wizyty u prezydenta Andrzeja Dudy!

 

BeataKontusz-Iwanczuk komentuje: Konspiracja to broń tchórzy http://kontusz-iwanczuk.pl/konspiracja-bron-tchorzy/

Napisane przez Subbuteo dnia 25.10.2017, 20:40:41