Jest epilog sprawy rzekomego znęcania się przeze mnie nad psami. Korzystny dla mnie, wójt Boguś przegrał totalnie! Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie tylko uznało, że to wójt Boguś nie wywiązał się ze swoich obowiązków, ale także nieprawisłowo ocenił, że nie współpracowałam przy wyjaśnianiu sprawy oraz  nieprawidłowo pouczył mnie o sposobie i terminie odwołania od jego decyzji: w ten sposób wójt Boguś zaliczył potrójną porażk przy okazji jednej tylko decyzji.

 

Na nic tendencyjnie przeprowadzone postępowanie administracyne, na nic ukrywanie dokumentów i liczne tajemnice. Samorządowe Kolegium Odwoławacze rozpatrzyło moje odwołanie i uznało, że to gmina powinna zajmować się bezdomnymi psami, a pomysł wójta Bogusia, by ukarać mnie za to, że on sam nie zajął się bezdomną suką, która oszczeniła się pod moją nieobecność jest zupełnie nieuprawniony.

 

Przed poprzednimi wyborami odwiedziło mnie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, bo koń był za chudy. Wówczas jednak otrzymałam informację w tej sprawie i mogłam wszystko wyjaśnić. Teraz, gdy urojono sobie, że wraz z mężem znęcamy się nad psami, nie wiedziałam o tym nic. Papiery robiono w tajemnicy i nigdy ich nie otrzymałam, choć wnioskowałam o to trzykrotnie. Połączone siły TOZ i urzędu gminy wtargnęły na teren mojej posesji, gdy byłam na ulropie w Rumunii.

 

Wójtowi nie udało się jednak nie doręczyć mi decyzji o tym, że odebrał mi prawo do opieki nad czterema szczeniakami, którymi się ponoć źle zajmowałam. Odwołałam się od tej decyzji i oczywiście wygrałam! Jak można komuś odebrać coś, co nie było nidgy jego własnością wie tylko wójt Boguś i jego urzędnicy, takiego stanowiska nie podzieli nikt przy zdrowych zmysłach.

 

Beata Kontusz-Iwańczuk , z którą rozmawiałam na temat decyzji SKO powiedziała, że poza uchyleniem decyzji wójta Bogusia powinno się nakazać Bogusiowi przeproszenie mnie. Od Bogusia nie chcę niczego, nie zależy mi już nawet na tym, by dotrzymał wyborczych obietnic. Za późno.

 

Hania

 

 

Samorządowe Kolegium Odwoławcze

w Poznaniu

aleja Niepodległości 16/18

61-713 Poznań

za pośrednictwem

 

wójta Gminy Duszniki

 

 

 

Odwołanie od decyzji nr 1/2017

z dnia 2 listopada 2017

w sprawie odebrania 4 psów-szczeniaków

 

 

 

Wnoszę o uchylenie pkt. 1 ww. decyzji jako niezgodnego ze stanem faktycznym: nie jestem i ani nigdy nie byłam właścielką psów, o których jest mowa w decyzji. Wniosek taki został wyciągnięty wyłącznie dlatego, że jestem właścicielką posesji, na której oszczeniła się bezdomna suka.

 

 

 

 

Uzassadnienie

 

Skarżąca podnosi, że:

  1. organ nie przedstawił żadnego dowodu na to, że Skarżąca jest właścicielką szczeniaków, znajdujących się na terenie jej posesji,

  2. wyciągnięty przez organ wniosek, jakoby deklaracja Skarżącej, że psy miały jedzenie i wodę dotyczył odebranych rzekomo szczeniaków jest nieprawidłowy, ponieważ Skarżąc miała w tym czasie trzy zaczipowane i wysterylizowane suki, z których jedna przez cały czas przebywa na terenie jej posesji, a dwie najprawdopodobniej zostały przepłoszone w wyniku interwencji.

  3. wysterylizowane suki nie mogły być matkami szczeniaków, z czego organ powienien zdawać sobie sprawę, a posiadanie czipów przesądza kwestię, za które psy należą do Skarżącej, a które nie,

  4. z faktu, że bezdomna suka oszczeniła się na terenie mojej posesji pod moją nieobecność organ nie może wyciągać wniosku co do własności psów,

  5. odpowiedzialność za bezdomne zwierzęta spoczywa nie na mnie, a na gminie. Bezdomna suka powinna zostać odłowiona zanim oszczeniła się na terenie mojej poseji.

 

W związku z tym wnosze jak wyżej

 

Napisane przez Subbuteo dnia 13.12.2017, 17:26:14