Prawdziwy horror przeżyła mieszkanka Wierzei, która spacerowała z trzema psami. W pewnej chwili ze zdumieniem dostrzegła, że psy są tylko dwa. Po Mazurku pozostał tylko skowyt. Okazało się, że pies wpadł do ukrytej w trawie, ale odkrytej studzienki, znajdującej się na poboczu drogi. Zawisnął na smyczy i to go uratowało.

 

Teraz kilka koniecznych uwag. Za stan studzienek kanalizacyjnych odpowiada Komunalny Zakład Budżetowy. Fakt, że pozostają niezabezpieczone stwarza realne zagrożenie, czego dowodem jest opisywane zdarzenie. Mazurek, który padł ofiarą wypadku, to champion Polski i gwiazda reklamy „Rozpieszczalna”. Jednak jak widać życie w naszej gminie nikogo nie rozpieszcza...

Napisane przez Subbuteo dnia 03.01.2018, 12:36:14