Radny Łanoszka sprzedawał miejsca na wyjazd do Parlamentu Europejskiego, które powinny być bezpłatne. PSL twierdzi, że o niczym nie wie. Za to my wiemy: miało być 550 zł od osoby płatne w autokarze! 
 
Eurodeputowany Grzyb dysponuje, podobnie jak inni posłowie do Parlamentu Europejskiego, pulą bezpłatnych miejsc na wyjazdy studyjne do Brukseli. Często praktyką jest, by uczestników takich wyjazdów rekrutować w formie konkursów. W ten sposób do Brukseli na zaproszenie posła Grzyba pojechały na przykład działaczki KGW Wierzeja, które wygrały konkurs na najlepszy wielkanocny mazurek. Okazuje się jednak, że istnieje jeszcze jedna kategoria uczestników, a wyjazd, który miał popularyzować wiedzę o Parlamencie Europejskim traktowany jest jak city break, popularny ostatnio krótki i intensywny wyjazd turystyczny. 
 
Rekrutacją uczestników na listopadowy wyjazd na zaproszenie posła Grzyba zajmował się Radosław Łanoszka. Wraz z ofertą wyjazdu pojawiła się też cena: 550 zł od osoby.  Dlaczego? Zdzisław Dębowski z biura Zarządu Wojewódzkiego tWierdzi , że nic nie Wie na ten temat i odsyła do  Biura Posła Grzyba w Ostrzeszowie ul. Kaliska 8. 
 
Mieszkańcy dziwią się, że PSL nic nie wie. Taka sytuacja nie wydarzyła się w tym roku po raz pierwszy! Płatność gotówką w autokarze nie pozostawiała żadnych śladów. Pieniądze są PSL-owi potrzebne jak powietrze. Nie jest tajemnicą, że partia boryka się z problemami finansowymi. W polityce zdaje się dominować zasada, że można robić różne rzeczy, ale nie można dać się złapać. Łanoszka jest fatalny: sprawa się wydała, przy okazji zniechęcił do PSL kilka osób, a próba kontroli, czy w autokarze do Brukseli znajdują się jakieś „pisowskie kurwy” ujawniła jego prawdziwy stosunek do koalicjanta w radzie powiatu. Oj Łanoszka, Łanoszka, kieruj ty raczej autobusem niż strukturami partii...
 
 
Zainteresowhanych stanowiskiem posła Grzyba odsyłam do pełnej wersji tekstu: http://forum-plus.pl/
 
 
 

Napisane przez Subbuteo dnia 20.01.2018, 14:11:27