Opinie, że w szkole w Dusznikach nie da się pracować potwierdzają liczne niestety wakaty na stanowisku nauczyciela. Jak się dowiadujemy, dyrektorka Cieślewicz korzysta z okazji, biorąc nadgodziny. Organ prowadzący szkołę czyli wójt Boguś zapytany przez rodziców o kwalifikacje dyrektor Cieslewicz, najpierw miał powiedziec, że nie wie, jakie są, a potem, że jak Cieślewicz ma magistra, to wszystko może. Boguś widać ma kompleks, bo on sam magistra nie ma...

A rodzice alarmują, że jakość nauczania radykalnie się obniża.

 

 

Napisane przez Subbuteo dnia 28.01.2018, 23:35:55