Czy można oczekiwać, że publiczna instytucja przyzna gminie Duszniki dotację, nie wiedząc, jaka to ma być kwota i na co ma być przeznaczona? Wójt Boguś uważał chyba, że tak, skoro z urzędu gminy wyszedł wniosek o dofinansowanie bez wskazania wnioskowanej kwoty oraz wykazu, na co pieniądze mają być przeznaczone.

 

Z wiarygodnego źródła dowiedzieliśmy się o kolejnym rekordzie wójta Bogusia. Naszej narodowej ekspedycji nie udało się zimowe wejście na K2, ale za to wójt Boguś osiągnął Himalaje absurdu. Już wcześniej wskazywaliśmy, ze finansista-ekonomista-bankowiec nie potrafi wypełnić prostego wniosku; a teraz jest jeszcze gorzej: przyznającym fundusze każe zgadywać, ile chce pieniędzy i na co. W takiej sytuacji bardziej niż to, że w ciągu kadencji wójta Bogusia gmina ze środków unijnych gmina dostała 13 tysiący zł dziwi, że gmina w ogóle dostała jakieś pieniądze.  Chociaż, aby wypłata tych 13 tys. zł za program gospodarki niekoemisyjnej była możliwa, sam program musiał być kilka razy poprawiany, bo zawierał liczne błędy! 

Napisane przez Subbuteo dnia 08.03.2018, 11:48:56