Mieszkańcy Sędzinka w trakcie spotkań z radnym wyrazili oczekiwanie, by radny w ich imieniu złożył wniosek o zmianę planu miejscowego, aby uniemożliwić lokalizację przemysłowego chowu warchlaków w pobliżu terenów przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe. Byłoby to działanie analogiczne z akcją mieszkańców Wilczyny, którzy nie życzyli sobie budowy smrodowni w centrum wsi.

 

Jak się dowiadujemy, radn zamiast koncentrować się na zadaniu, wymyśla problemy. Choć w żaden sposób nie wynika to z przepisów, radny żąda, by wniosek poprzedzony został złożeniem wniosku z podpisami mieszkańców. Oczekuje też, że mieszkańcy przyjdą na sesję i będą zamiast niego zabierać głos w tej sprawie. Ale przecież radni są po to wybierani, by reprezentować mieszkańców i rozwiązywać ich problemy. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza w roku wyborczym.

Napisane przez Subbuteo dnia 21.03.2018, 23:26:29