Mój Boże, co tu komentować? Komisja radnego Ćwiana, która miała zająć się problemem szkoły podstawowej, którym jest dyrektor Cieślewicz, zamiast na dokumentach bazowała na opowieściach i emocjach, w związku z czym równie dobrze mogłaby się nie odbyć. Na szczyt głupoty wspiął się tradycyjnie wójt Boguś, który oznajmił, że zajmie postawę surowego rodzica i zareaguje, kiedy jego córka będzie miała problemy z nauką albo nie będzie się jej podobać  atmosfera w szkole.

 

Jak widać wójt Boguś nie wie lub zapomniał, że reprezentuje organ prowadzący szkołę i w związku z tym powinien zajmować się jej sprawami z urzędu. Nie robi tego, bo wszyscy wiemy, jaki z niego organ.

 

Nie ulega wątpliwości, że problem zostanie rozwiązany jedynie wtedy, gdy uprawniony organ (wójt lub Rada Gminy) po zbadaniu dokumentów przywróci funkcjonowanie prawidłowo wybranej Rady Rodziców i ukróci nadużywanie władzy przez dyrektor Cieślewicz.

 

Czy aby się tak stało, Helenka musi strzelić focha? Co za żenada!

 

 

 

 

 


 


 

 

Napisane przez Subbuteo dnia 10.04.2018, 19:17:58