Po chwili euforii w sprawie warchlakarni pojawiły się wątpliwości. Pierwsza z nich dotyczy tego, dlaczego plan ma być uchwalony tylko dla CZĘŚCI działki? Plan miejscowy kształtuje ład przestrzenny, więc powinien objąć jak największy obszar, żeby uniknąć problemów lokalizacyjnych na przyszłość. Mieszkańców niepokoi również to, że na stronie gminy wyłączony został system informacji przestrzennej, co uniemożliwia sprawdzenie, co i jak jest z wiadomą działką i jej częścią.

 

Plan miejscowy obowiązuje tylko dla terenu, dla którego został uchwalony. Poza częścią działki objętą planem budowa warchlakarni i innych inwestycji oddziałujących na środowisko będzie możliwa. Czy wójt Boguś, który obiecywał mieszkańcom, że nie dopuści do budowy warchlakarni albo radny Pawlak, który już się ponoć nie boi Tomikowskiego poinformowali mieszkańców, że przystąpienie do planu oznacza, że warchlakarnia nadal może powstać, tylko kawałek dalej? Pytanie raczej retoryczne.

 

Napisane przez Subbuteo dnia 11.04.2018, 11:33:52