Tyle się ostatnio mówiło o służbie publicznej, która nie powinna służyć zarabianiu i pobieraniu nienależnych pieniędzy. Myślę, że wszyscy się zgodzą, że w życiu publicznym nie ma miejsca na pazerność. A jak nie ma miejsca, to zarówno w rządzie, Sejmie i w radach gminnych. W Radzie Gminy Duszniki także.

 

Podnoszono nieraz, że mocno nie w porządku jest, by radna Ratajczak dostawała dwa razy pieniądze za jedną sesję (raz jako radna, drugi raz jako sołtyska). Ratajczak nic sobie z tego nie robiła, bo dochody z diet są niemal takie same jak jej rolnicza emerytura. Teraz jednak pazerna radna powinna oddać pieniądze, bo stanowisko w sprawie diet Ratajczak zajął Wojewoda Wielkopolski, który stwierdził, że taka sytuacja jest nieprawidłowa. Jak przystało na opozycję, oczekujemy i domagamy się zwrotu nienależnie pobranych pieniędzy do budżetu.

 

Ile to wyniesie od początku kadencji? Wszystkie nienależne przychody radnych bogusiowców ujawnimy w niedalekiej przyszłości. A jest o czym pisać, tym bardziej, że w związku z Ratajczak pojawia się też wątek lewych faktur z funduszu sołeckiego...

 

 

 

 

 

Napisane przez Subbuteo dnia 20.04.2018, 18:19:19