No i mamy nową aferę. Prawniczka Drągowska podpisała zgodność zmienianego projektu statutu gminy, a nie dopilnowała, by przeprowadzone zostały niezbędne konsultacje heraldyczne. Nie wiedziała, że tak trzeba? Za co więc bierze tak wygórowane honoraria? Honoraria za lipiec i sierpień, gdy trwały prace nad statutem wyniosły ponad 17 tys. zł. 

Jest oczywistą oczywistością, że gdyby projekt przygotowywała Beata Kontusz-Iwańczuk, wszystko byłoby zgodnie z przepisami! Ale Beata, która jest kompetentna tak bardzo, że aż boli to innych urzędników, nie pracuje już w biurze rady. Przygotovaniem uchwał zajmują się więc osoby nie mające niezbędnej wiedzy samorządowej. Płacimy za to wszyscy, dosłownie (z podatków) i w przenośni (wizerunkowo).

 

 

 

Wiki od razu alarmowało, że nic dobrego nie wyniknie z zatrudnienia przez wójta Bogusia koleżanki z banku w ramach kancelarii prawnej, obsługującej gminę. Przedsięwzięcie okazało się kosztowne, bo poza znacznie wyższymi niż dotąd stawkami przy mniejszym zakresie świadczonych usług, kancelarii trzeba było płacić ekstra za korygowanie popełnionych przez nią błędów, rozliczanych w formie stawek godzinowych. Co więcej, kancelaria nie przestrzegała podpisanej przez siebie umowy, dotyczącej górnego limitu godzin, a wójt Boguś płacił ochoczo, choć na innych rzeczach oszczędzał wręcz patologicznie. Przykład: szkoła nie ma papieru, uczniowie muszą przynosić kartki lub pieniądze, a wójt Boguś lekką ręką wypłaca zaprzyjaźnionym prawnikom niezgodne z umową honoraria.

 

Na szczęście kadencja się kończy. Przed nami jeszcze oczekiwana kontrola kompleksowa RIO. Będzie zabawa, będzie się działo!

Napisane przez Subbuteo dnia 21.04.2018, 12:04:24