Powszechnie wiadomo, że wójt Boguś

 

niczego nie wymyśli. Jedyną szansą, by w

 

Dusznikach coś się zdarzyło jest więc

 

pomysłowość i inwencja mieszkańców.

 

Właśnie mamy znakomity przykład tegoż:

 

„Lisek w domu”. Nasz znakomity tyczkarz

 

organizuje zawody z udziałem gwiazd

 

swojej dyscypliny na stadionie w

 

Dusznikach.

 

 

Szacun za pomysł, super, że zawodnik z

 

tyloma sukcesami nadal czuje więź ze

 

swoimi rodzinnymi stronami. 

 

 

Problem widzimy jednak w tym, że

 

nieudacznik Boguś w tych zawodach

 

dostrzegł potencjał do autopromocji i wraz

 

ze swoją świtą stara się „jechać na Lisku”.

 

Na stronach gminy ukazało się zdjęcie na

 

stadionie, jak to wspólnie doglądają i

 

organizują. Urzędnicy twierdzą też, że

 

„Gmina Duszniki wraz z Piotrem Liskiem jest

 

głównym organizatorem tego wydarzenia i

 

w największej części będzie partycypować w

 

kosztach”.

 

 

Jak dowiadujemy się od radnych, na zawody

 

przeznaczono 100 tysięcy zł publicznych

 

pieniędzy. Nie będzie w tym nic złego,

 

wszystko będzie super, o ile będzie to

 

promocja sportu i naszego najlepszego

 

zawodnika. Jeśli jednak w blasku sławy i

 

sukcesów Piotra Liska będzie grzał się wójt

 

Boguś, który tylko raz z powodzeniem

 

skoczył wzwyż – z podrzędnego stanowiska

 

na wójta, dojdzie do niebywałego

 

nadużycia. 

 

 

Na koniec ciekawostka: informacje o

 

zawodach urząd gminy publikuje na

 

stronach OSiR, którego już nie ma.

 

 

Napisane przez Subbuteo dnia 17.05.2018, 08:45:29