Nie dość, że pazerna, to jeszcze chamska Ratajczak nie przepuszcza żadnej okazji, żeby zaprezentować słomę z butów. Po wystąpieniu na sesji Czesi Wawrzyniak, która słusznie zwróciła uwagę na to, że od pewnego czasu sesje nie są rejestrowane i umieszczane na stronie gminy, Ratajczak rzuciła kokieteryjnie w stronę wójta Bogusia, że Czesia powinna wrócić do Niemiec i do miotły, a nie na sesji głowę za wracać.

 

Nie było nas na sesji i nie mogliśmy publicznie Ratajczak wygarnąć, ale tu możemy swobodnie się wypisać. Gdyby Ratajczak miała choć trochę rozumu, to wiedziałaby, że każdy może przyjść na sesję i zabrać głos. Gdyby Ratajczak miała choć trochę odwagi, to zabrałaby głos publicznie, a nie półgębkiem obgadywała za plecami. Gdyby Ratajczak chciała stanąć w obronie wójta, a nie tylko się w ohydny sposób się podlizywać, podjęłaby dyskusję i wyjaśniła, dlaczego lepiej, żeby mieszkańcy nie wiedzieli, co dzieje się na sesji niż żeby wiedzieli...

 

Próby upokarzanie Czesi tylko dlatego, że miała odwagę zabrać głos i skrytykować praktyki grupy trzymającej władzę, do której Ratajczak chciałaby się przyłączyć, to więcej niż żenada. Pomyślałby kto, że Czesię krytykuje jakaś wykwintna dama czy milionerka. Ale to była Ratajczak, która - jak się dowiadujemy z wiarygodnego źródła - sama machała miotłą u Niemca w Sano, ale nawet do tego się nie nadawała i zostało jej tylko dojenie krów, które z oczywistych względów nie mogły wyrzucić jej z pracy.

 

Przypomnijmy, że wcześniej Ratajczak próbowała czepiać się Beaty Kontusz-Iwańczuk , także z tego powodu, że przychodziła na sesje i zabierała głos. Przywołana do porządku, Ratajczak zamiast przeprosin zaprezentowała swój wyrób wierszopodobny... 

A co na to przewodniczący Pacholak?  Ten już wczesniej swierdził, że nic nie ogranicza radnego. Nawet takt czy kultura osobista?!

 

 

ż

Napisane przez Subbuteo dnia 02.07.2018, 19:06:37