Na ostatni dzień sierpnia wójt Boguś wyznaczył kolejny, czwarty już termin wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach budowy warchlakarni w Sędzinku. Boguś miota się między inwestorem Tomikowskim, którego wszyscy się boją a strachem, że przegra wybory, jeśli nie stanie po stronie mieszkańców, którzy protestują przeciwko zbyt bliskiej lokalizacji i obawiają się smrodu.

 

Niezbędne opinie i dokumenty już są, nie można zasłaniać się ich brakiem.Opóźnienie wójt Boguś tłumaczy więc „skomplikowanym charakterem sprawy”, gdy sprawa tak naprawdę jest bardzo prosta: albo jest zgoda organu albo jest odmowa. Mieszkańcy Sędzinka tę grę na zwłokę powinni czytać jako zapowiedź pozytywnej dla inwestora decyzji tuż po wyborach. Spieszcie się cisnąć wójta, niebawem odchodzi...

 

 

 

Napisane przez Subbuteo dnia 02.08.2018, 13:37:05