To szokujące: wójt Boguś udziela pracownikom Urzędu Gminy pełnomocnictw, których im nie doręcza ani nie informuje o ich wydaniu. Czy takie pełnomocnictwa są potem wykorzystywane bez wiedzy i zgody urzędników? Ile ich jest? Na pewno więcej niż jedno! A w rejestrze pełnomocnictw chaos jak wszędzie wokół wójta Bogusia.

 

Od dawna podejrzewamy, że zarządzenia wójta Bogusia są antydatowane. Jak się okazuje, podobnie jest z rejestrem pełnomocnictw. Do Rady Gminy wpłyneła skarga w takiej sprawie (skarga ma zostać zamieciona na sesji nadzwyczajnej w piątek. Skarżąca, jako dowód wskazujący na sfałszowanie rejestru podała, że upoważnienie nr 6* z dnia 5 lutego 2015 r. – dopisane było, co najmniej po dacie 29 maja 2015 r., kolejnym dowodem potwierdzającym fakt nieotrzymania przez Skarżącą rzeczonego upoważnienia, jest kwestią braku podpisu Skarżącej na dokumencie, który potwierdzałby przyjęcie i zapoznanie się z owym upoważnieniem – czytamy w uzsadnieniu uchwały o uznaniu skargi za bezzasadną.

 

Radna Klińska i inni bogusiowcy z rozbrajającą głupotą uznali, że skarga jest bezzasadna, bo w rejestrze pełnomocnictw był bałagan, więc różne rzeczy mogły się wydarzyć, więc wpisanie pełnomocnictwa do rejestru po 3 miesiącach jak najbardziej prawidłowe, spoko i cool.

 

Czytelnicy bloga Beaty Kontusz-Iwańczuk domyślają się już pewnie, kto złożył skargę. O tym i o sposobie rozpatrywania skargi wieczorem.

Napisane przez Subbuteo dnia 08.08.2018, 09:52:17