W poprzedniej kampanii mieliśmy podobną sytuację: Boguś opowiadał wszem i wobec, że Woropaj doprowadził do takiego zadłużenia gminy, że będzie wyłączane oświetlenie uliczne, a nauczyciele nie otrzymają wypłat wynagrodzeń. Boguś nigdy nie przedstawił żadnego argumentu potwierdzającego, że tak może być naprawdę. Po prostu gadał i straszył, przedstawiając jednocześnie siebie  jako lekarstwo na wszystkie problemy gminy: to miał być ekonomista-finansista-poliglota. Kim Boguś był naprawdę, pokazała dopiero mijająca kadencja.

 

Cztery lata temu wójt Boguś wymyślił strategię zadłużeniową i trzyma się jej konseekwentnie do dziś, zupełnie zapominając, że obecnie on sam jest wójtem i że to on zadłuża gminę.

 

Cztery lata temu Boguś nie pogardził też podłym kłamstwem: wbrew wyraźnemu zakazowi i oburzeniu komitetu wyborczego, osobiście organizował oszczerczą szeptankę przeciwko swojemu kontrkandydatowi, Maciejowi Fligerowi, każąc kibicom opowiadać, jakoby Maciej był autorem powieści pornograficznej. Ci sami kibice, którzy powtarzali kłamstwa o Fligerze, ręczą teraz za prawdomówność Bogusia. Taka prawda, tacy ludzie, taka gmina.

 

Napisane przez Subbuteo dnia 24.10.2018, 11:47:15