Co takiego ma do ukrycia wójt Boguś, że ukrywa się już nie tylko przed debatą z kontrkandydatem, ale także przed dziennikarzami? W sumie wiadomo, czego Boguś się boi, bo lista tematów do skomentowania została opublikowana. Wójt Boguś miał odnieść się na łamach Głosu do zarzutów wikiduszniki, konkretnie:

  1. braku umiejętności zarządzania gminą,

  2. braku inwestycji,

  3. braku środków zewnętrznych,

I tak litościwy redaktor nie chciał pytać o lewe faktury, pijane i zakłamane wybory, poświadczenie nieprawdy przez Danielczaka, nagrody dla skarbniczki i wypłaty honorariów dla koleżanki z banku – prawniczki.

 

 

 

 

Mamy oto kolejny dowód na to, że Boguś udaje, że nie istnieje, by nie ponieść odpowiedzialności za mijającą kadencję. Przez unik Bogusia nie tylko dziennikarz nie uzyskał odpowiedzi na najistotniejsze dla wyborców pytania.

 

Zwolennikom Bogusia wydaje się to nie przeszkadzać. Hojak-Pałęza (dawniej Pasikonik) zapomniała, jak płaszczyła się przed wójtem Woropajem , przypomniała sobie za to, że osiem lat temu wójt Woropaj nie odpowiedział na jej pytania i uznała to za okoliczność zupełnie go dyskredytującą. Teraz Pałęza nie tylko nie zadaje żadnych pytań, ale popiera Bogusia, choć ten unika debaty i nikomu nie udziela żadnych odpowiedzi. 

 

 

 

 

Napisane przez Subbuteo dnia 28.10.2018, 21:49:20