Rośnie obawa przed manipulowaniem wynikami wyborów. Czy dopisywanie do list wyborców nowych osób to zorganizowana akcja komitetu wójta Bogusia, która ma przynieść mu sukces? Tego obawia się wiele osób, tym bardziej, że mowa jest już o kilkudziesięciu zameldowanych osobach (ponad 50). Takie rozwiązanie znane jest z historii, gdy ktoś chce wygrać za wszelką: tak zachowywali się na przykład Niemcy w czasie plebiscytów na Śląsku.

 

Wiadomo, co powiedzą bogusiowcy: cały świat chce głosować na wójta z Jana Pawła, dlatego wyborcy ściągają tłumnie. Ale w sumie dlaczego miałoby im zależeć na tym, żeby gmina nadal nie pozyskiwała środków zewnętrznych, zadłużała się, a przygotowane przez wójta projekty uchwał były niezgodne z prawem? Może ktoś wyjaśni? Może wójt Boguś w debacie?

Napisane przez Subbuteo dnia 30.10.2018, 11:54:25