No to doczekaliśmy się dusznickich taśm prawdy. Wójt Boguś, kiedy ma potwiedzić odbiór petycji mieszkańców w sprawie debaty, nagle zaczyna pytać, w jakiej sprawie przybyła delagacja, choć od początku rozmowy jest to oczywiste i Boguś nawet deklaruje, że na petycję odpowie. Problemy pojawiają się wraz z pytaniem, kiedy nastąpi odpowiedź.

 

 

 

Rozmowa w skrócie przebiegała tak:

Boguś: - Dzień dobry Pani Doroto!

DG: – Dzień dobry, mamy dla Pana dokumenty, takie same mamy dla drugiego kandydata ...

Boguś: - Nooo... Aha, aha, no..

DG: (wręcza petycję)

Boguś: Dziękuję, rozważę.

DG: - Kiedy odpowiedź?

Boguś: - Odpowiem.

DG: Kiedy?

Boguś: Proszę Panią, jakim prawem przyszła Pani do wójta?!

DG: - Proszę Pani (Dorota poprawia wójta, który nie umie odmieniać rzeczowników)

Boguś: - Pani Dorota, Pani Dorota Gąsiorowska umówiła się w sprawie prywatnej (…). Przyjąłem Was jako wójt, nie wiem, w jakiej sprawie zalewania, drogi... (cały czas trwa rozmowa o debacie).

Boguś: - (...) Czy to wszystko? To bardzo dziękuję.

DG: Proszę o potwierdzenie odbioru kopii.

Boguś: W jakiej sprawie Państwo do mnie przyszli?

DG: - Przyszliśmy w sprawie debaty!

Boguś: W jakiej sprawie przyszliście do wójta? (…)

 

Powodem, dla którego wójt Boguś nagle sprawia wrażenie, że postradał zmysły jest pomysł, który nagle zaświtał mu w głowie, by nie udzielać odpowiedzi, zasłaniając się zakazem agitacji wyborczej w urzędach publicznych. Czy pokwitowanie odbioru petycji wzywającej do debaty jest agitacją wyborczą? Wójt Boguś po raz kolejny potwierdził, że nie zna przepisów. A petycja i tak trafiła do komitetu wyborczego Bogusia. Jak została tam przyjęta i czego można się przy okazji dowiedzieć od szefowej kampanii Bogusia usłyszycie na taśmie nr 2, pt. Debata w środę.

 

 

Cała rozmowa z wójtem Bogusiem pod linkiem 

https://youtu.be/jcbx_R4Woqs

Napisane przez Subbuteo dnia 31.10.2018, 13:35:21