No to jak to będzie z sytuacją w przedszkolu w Podrzewiu? Aż skóra cierpnie, gdy się czyta informacje od rodziców i wpisy na forum wikiduszniki. Problem w tym – i to informacja potwierdzona – że dyrektorka przedszkola nie widzi lub boi się dostrzec problem. I to też informacja potwierdzona przez kilka źródeł: osoba, której zarzuca się złe traktowanie dzieci twierdzi otwarcie, że Roman (Roman Boguś, wójt gminy) nic jej nie zrobi, bo są dobrymi znajomymi. Wójt z kolei deklaruje, że jest w trakcie wyjaśniania sprawy. Czy będzię ja tak wyjaśniać, by niczego nie wyjaśnić?

W sprawach oświatowych wójt Boguś złożył już jedną deklarację: nieprawidłowościami w szkole podstawowej w Dusznikach zajmie się, gdy poskarży się na nie jego córka Helena. Czy wójt Boguś będzie w stanie skutecznie interweniować w przedszkolu, do którego przecież nie chodzą jego dzieci, za to pracuje tam osoba, wobec której męża ma wyborczy dług wdzięczności?

 

 

 

Napisane przez Subbuteo dnia 10.12.2018, 15:54:44