Jak nam mówiono, chwile szczęścia przeżywali bogusiowcy i innej maści przeciwnicy jawności życia publicznego, humoru i sarkazmu. Niestety, wszystko, co piękne, szybko się kończy, także marzenie, że stronę wikiduszniki zamknął prokurator. Podobno krążyła jeszcze bardziej radykalna wersja, że prokurator zamknął nie tylko stronę, ale i osoby z nią związane, ale w to nie wierzyli chyba nawet ci, którzy tak opowiadali.

 

Strona nie działała ze względu na dobro innego projektu, a teraz wraca i trzeba będzie odrobić zaległości, bo wiele się działo.

Napisane przez Subbuteo dnia 02.03.2019, 07:27:11