Pamiętacie warchlakarnię Tomikowskiego w Sędzinku, której mieszkańcy nie chcieli, a wójt Boguś przed wyborami zapewniał ich, że warchlakarnia nie powstanie? Po wyborach wójt Boguś wydał korzystną dla Tomikowskiego decyzję środowiskową... Fakt, że decyzja była łatwa do uchylenia, ale za to wśród mieszkańców Sędzinka nie było nikogo, kto by podpisałby odwołanie (napisane przez osoby związane z wikiduszniki odwołanie czekało gotowwe, ale nie doczekało się podpisu). Teraz decyzja jest już ostateczna.

 

Podobnie jest z kurnikami w Niewierzu. wójt Boguś na zebraniu sołeckim w Niewierzu sam się pochwalił, w sprawie kurników działa dwutorowo. Można powiedzieć, że nawet dwubiegunowo i afektywnie, bo z jednej strony wdraża procedurę środowiskową, która – jesteśmy tego pewni – bez względu na jej przebieg zakończy się wydaniem zgody na budowę, z drugiej pracuje nad planem, który ma budowę kurników zablokować. Z trzeciej jeszcze – wójt Boguś miał twierdzić, że dla terenu pod kurniki istnieje pozwolenie na pudowę, które trzeba szybko odtworzyć.

 

W efekcie będzie jak zwykle: zapewnianie mieszkańców, że wójt Boguś jest po ich stronie, potem wydanie niekorzystnej dla przeciwników inwestycji decyzji środowiskowej (oby było komu ją zaskarżyć), a potem, w zależności widzimisię wójta najpierw będzie plan albo najpierw będą warunki zabudowy i kurnik. Pod koniec marca ma odbyć się spotkanie kurzego inwestora z mieszkańcami Niewierza.

 

Napisane przez Subbuteo dnia 06.03.2019, 13:01:27