Jeżeli prezydent Jaśkowiak – jak zapowiada – położy PKS, a samorząd wojewódzki uda, że to nie jego problem, odpowiedzialność za komunikację spadnie na gminy. Czy wójt Boguś zajmie się skutecznie tym problemem czy wzorem Marii Antoniny powie, że jak nie ma na chleb, to trzeba jeść bułki? Jak nie ma autobusu, to trzeba jeździć czym innym: samochodem, rowerem, ciagnikiem...

Problemy z komunikacją pomiędzy wioskami w naszej gminie istnieją od dawna i za kadencji wójta Bogusia pomimo obietnic nic się nie zmieniło. Czy teraz może coś się zmieni? Jeśli, to istnieje obawa, że na gorsze. Cała nadzieja, że rząd coś tu wymyśli! Prawdopodobne wielce, że inicjatywa prezydenta Poznania, by likwidować PKS, gdy rząd zapowiedział zwiększenie ilości połączeń, to próba zniszczenia tego pomysłu. Zamiast większej ilości autobusów nie ma być ich wcale.

 

O planach Jaśkowiaka, dotyczących likwidacji PKS czytaj pod linkiem:

https://niezalezna.pl/261581-jaskowiak-uwzial-sie-na-pks-poznan-dzialalnosc-nierentowna\

Napisane przez Subbuteo dnia 07.03.2019, 07:34:24