Czy słowa wygłoszone przez sołtysa Niewierza można traktować poważnie? Ale zacznijmy od początku: krótko przed wyborami pojawiła się informacja, w Niewierzu ma powstać przemysłowa ferma drobiu. Oburzeni mieszkańcy podpisali list protestacyjny, a wójt Boguś, jak zwykle przed elekcją zapewnił, że ferma nie powstanie. Na niedawnym spotkaniu soleckim ten sam wójt Boguś zapowiedział konsultacje, poprzedzające wydanie decyzji środowiskowej. Świadczy to o wyjątkowej jak na wójta Bogusia staranności, by decyzja nie została uchylona. Wójt Boguś bąknął też coś o warunkach zabudowy...

 

Niezadowoleni z zamiaru budowy fermy mieszkańcy Niewierza spotkali się w sali wiejskiej, by przedyskutować argumenty. Jak się dowiadujemy, zebranych odwiedził soltys Niewierza, który oznajmił, że inwestycja musi być zrealizowana, bo Bank Spóldzielczy musi sprzedać te działki. - To jest nasz bank, musimy mu pomóc – miał apelować sołtys. Czy mieszkańcy Niewierza przedłożą interes banku nad oczywiste niedogodnośći (sami wyliczają, że kurniki oznaczają smród, muchy, myszy)? Wątpliwe.

 

Jednak protestujący powinni wiedzieć, że będą pozostawieni sami ze swoim problemem, nikt im raczej nie pomoże. Radny co najwyżej pójdzie do wójta i powtórzy, co ten mu powie; wójt rozłoży ręce i powie, że chciałby, ale nie może... Na stowarzyszenie Skowronek liczyli też mieszkańcy Sędzinka w związku z warchlakarnią, ale się przeliczyli i zostali z niczym: nie było komu złożyć odwołania, które okazałoby się skuteczne, bo nie przeprowadzono koniecznych konsultacji. W przypadku Niewierza nie będzie już tak łatwo, bo konsultacje się odbędą.

 

Już czas, żeby dumni duszniczanie i inni mieszkańcy naszej gminy zrozumieli, że jak sobie wybrali, tak będą mieli. Głosowali na Bogusia, więc będzie im śmierdziało – to sprawiedliwe rozwiązanie. Jeśli rzeczywiście zechcą zawalczyć – muszą mieć świadomość, że wszystko będą musieli zrobić sami. Zbierać dokumenty, podpisywać wnioski, założyć stowarzyszenie, opłacić prawnika, zapłacić za ulotki i bannery, załatwić dziennikarzy. Nie ma już nikogo, kto zaangażowałby się po stronie protestujących i wykonałby za nich całą tę pracę. Powtorzmy: jak nie podobają się Wam decyzje Waszych wybrańców, musicie powalczyć sami. Frajerów już nie ma! Powodzenia!

 

 

 

 

Napisane przez Subbuteo dnia 18.03.2019, 15:49:34