W ciągu sześciu tygodni Zarząd RKS Wilczyna będzie musiał zwołać walne zgromadzenie delegatów. W programie:

  1. odwołanie Zarządu/powołanie nowego Zarządu,

  2. odwołanie komisji rewizyjnej/powołanie nowej komisji rewizyjnej,

  3. zmiany statutu, ale uwaga: dotyczą wyłącznie spraw organizacyjnych,

  4. przyjęcie uchwały w sprawie zgody na zbycie należącej do RKS nieruchomości i sposobu jej podziału.

Członkowie Spółdzielni muszą wiedzieć, że tak blisko odzyskania kontroli nad RKS Wilczyna nigdy nie byli i nigdy już nie będą. Mają sześciu niezależnych od Zarządu delegatów, którzy mogą skutecznie odwołać stary zarząd i zmienić w ogóle wszystko, co złe.

Jednak to ostatnie szansa na to, żeby członkowie przejęli inicjatywę i uzyskali korzyści ze swojej wieloletniej pracy, niskie płace, brak urlopów, nieopłacone nadgodziny. Teraz albo nigdy. Albo członkowie odzyskają Spółdzielnię, albo już na zawsze ją stracą, bo jeńców nie będzie. Członkowie mogą przegrać jedynie wtedy, gdy wycofają się z dotychczasowych planów i przejdą na stronę obecnego Zarządu. Niczego wówczas nie zyskają: plany Zarządu są znane - zmniejszenie ilości członków, sprzedaż kolejnych nieruchomości, a na końcu „prezes Jacek z wybraną grupą zostawia sobie podwórze i 500 ha”.

Napisane przez Subbuteo dnia 06.04.2019, 10:07:01