Nie milkną oburzone komentarze na temat tegorocznej edycji Przeglądu Zespołów Folklorystycznych, który pomimo pięknej pogody nie odbył się jak zwykle w parku, a w sali domu kultury. Cóż takiego się stało, że jedyna dusznicka impreza, z której poziomu możemy być dumni nagle zostaje ukryta? Czy Duszniki nagle zaczęły wstydzić się własnej tożsamości? Jak widać nowa dyrektorka oznacza nową jakość, ale u nas jak w traktacie Kopernika o pieniądzu gorsze zastępuje lepsze.

 

Z ust do ust powtarzana jest wypowiedź, że impreza odbywała się za zamkniętymi drzwiami, bo to, co śpiewają Duszniczanki to patologia. Patologia to trzymanie wykonawców i uczestników w dusznej sali i brak promocji tej imprezy! Zapytaliśmy wójta Bogusia, czy to on rzeczywiście powiedział, że muzyka ludowa to patologia. W sumie to bardzo w stylu osoby, która zbiory dusznickiej Izby Tradycji określiła jako rupiecie.

 

 

Korespomdencja:

Dzień dobry,

proszę o informację, czy prawdą jest, że wójt Boguś powiedział, że muzyka wykonywane przez zespól Duszniczanki to "patologia". Odpowiedź proszę przysłać mejlem.

Hanna Szuminska

Napisane przez Subbuteo dnia 23.06.2019, 10:35:08