Z opóźnieniem zaczęli wakacje duszniccy nauczyciele: w sobotę i niedzielę były ściągane wychowawczynie z klas III gimnazjum i świadectwa były drukowane po raz drugi. Okazało się, że zabrakło na świadectwie zapisu o tym, że uczniowie ukończyli gimnazjum (zakazane słowo w szkole przez p. Cieślewicz) - zamiast szkoly podstawowej. Zabrakło wcześniejszych wytycznych dla wychowawców, ale świadectwa podpisywała dyrektor, no i tego nie zauważyła (sic!).  Było sporo nerwówki wśród wychowawców, ale też wśród uczniów i rodziców, włącznie z groźbami sądowymi ze strony rodziców. Pani Cieślewicz, zamiast tego pilnować, nagminnie chodziła na zastępstwa z chemii.
 
 
Tak przy okazji, w tle jeszcze toczy się sprawa zgłoszona do dyrektora szkoły przez Radę Pedagogiczną, dotycząca zapłaty za potrącone nadgodziny przez dyrektora za okres rekolekcji, rozpoczęcie i zkończenie roku szkolnego, Dzień Edukacji i jeszcze inne dni. Dokładnie sytuacja taka sama, jak pod linkiem:
 

 
Co ciekawe, w różnych szkołach gminy Duszniki, były to różne interpretacje i różnie było to płacone.. Sprawę tę badała też PIP i przyznała rację nauczycielom, ale p. Cieślewicz nie chce się do tego dostosować.

Prawdopodobne są tutaj pozwy sądowe.

 

 

 

 

 

 

 

 

Napisane przez Subbuteo dnia 25.06.2019, 18:01:01