Mieszkańcy koniecznie obejrzyjcie końcówkę ostatniej sesji rady gminy Duszniki (z dnia 24.09.2019), najlepiej od fragmentu 3:53:00 i sami wyciągajcie wnioski!

https://www.youtube.com/watch?v=uMxVaOmUxZ8

 

Dla tych, którym się nie mają czasu albo siły, by oglądać popisy bogusiowców, krótkie streszczenie. Pani Anna z Zakrzewka zabrała głos w sprawie przystąpienia do planu, który ma zablokować niechciane przez mieszkańców kurniki na 40 tys. brojlerów, oddalone zaledwie 94 m od domów. Wcześniej mieszkańcy złożyli formalny wniosek o przystąpienie, na który wójt Boguś tradycyjnie odpowiedział, że nie ma pieniędzy. Pani Anna w imieniu mieszkańców napisała odpowiedź na odpowiedź wójta i wysłała na dostępne na stronie adresy wojt@duszniki.eu (do wiadomości wójta) i rada@duszniki.eu. Okazała się jednak, że maila rada@duszniki.eu nikt nie odbiera, a urzędniczki kłamią i przerzucają się odpowiedzialnością. Na domiar złego Klińska wszczęła awanturę o to, że Cwian zlecił innej radnej czytania treści uchwał, a Zimny polemizował bez sensu z radnym Heniczem, zwracającym mu uwagę, że robi propagandę sukcesu. Wszystko to wydłużało sesję, a mieszkańcy czekali, by móc zabrać głos w istotnej dla wszystkich sprawie kurnika. - wstydzę się patrząc na was – powiedziała mieszkanka Zakrzewka. Nie ona jedna ma taką opinię.

 

Na koniec krótkie podsumowanie: po raz kolejny ma być uchwalony plan blokujący inwestycję, której mieszkańcy nie chcą. Problemem jest to, że inwestycja ma powstać na tzw. warunkach zabudowy czyli bez planu miejscowego. Gdyby istniał plan miejscowy dla całej gminy, wiadomo byłoby, gdzie można spokojnie mieszkać, a gdzie lokalizować chlewnie, kurniki czy inne pogarszające jakość życia inwestycje.

 

 

Napisane przez Subbuteo dnia 04.10.2019, 14:05:01