Zanim nastał słoneczny długi weekend, stowarzyszenie Zielona Wilczyna złożyło odwołanie od decyzji wójta w sprawie biogazowni i zażądało jej uchylenia w całości. W uzasadnieniu Zielona Wilczyna  pisze, że wójt nie powiadomił o toczącym się postępowaniu wszystkich stron, braku weryfikacji raportu oddziaływania na środowisko i jego błędach, brakach i nieprawidłowościach w zebranej przez Urząd Gminy dokumentacji. To, że w raporcie pomija się fakt, że 12 metrów od biogazowni znajduje się zabudowana domem mieszkalnym działka już nie dziwi - tak samo było w przypadku planu pod wiatraki, gdzie - jak mogliśmy przeczytać  - jako najbliższe zabudowanie wskazano chlew, choć znacznie bliżej znajdował się dom sekretarza Pieprzyka. Warto odnotować coś innego: mieszkańcy Wilczyny nie tylko dokonali pomiarów odległości czy pomogli zebrać informacje, ale podpisali się imieniem i nazwiskiem pod oświadczeniem,które zostało załączone do odwołania, z którego to oświadczenia wynika, że przebieg rozprawy administracyjnej w dniu Matki Boskiej Gromnicznej był inny niż wójt napisał w wydanej decyzji. Teraz decyzja należy do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

Napisane przez Subbuteo dnia 27.04.2012, 21:29:51